Kategorie: Wszystkie | Moda | Plotki | Trendy
RSS
piątek, 29 października 2010
Sorel – buty do zadań specjalnych!

Nazwa marki jest synonimem jakości. Kanadyjską manufakturę butów pod marką Sorel założył William H Kaufman w 1962 roku. Filozofią firmy od początku było stworzenie linii super wytrzymałych butów, które sprawdzą się nawet w ekstremalnych i zmiennych warunkach pogodowych. Tę myśl przewodnią zachowała firma Columbia, producent najwyższej jakości ubrań, która przejęła markę Sorel w 2000 roku.

Dzisiaj produkty Sorel są najbardziej rozpoznawalne i najchętniej wybierane przez osoby, które lubią łączyć komfort i wygodę z modnym wzornictwem.

W Polsce moda na te buty dopiero się zaczyna, ale na kontynencie północnoamerykańskim już od wielu lat buty są uznawane za najsensowniejszy zakup na zimę. Na licznych forach dyskusyjnych Amerykanie nostalgicznie wspominają wzory Sorel sprzed kilkudziesięciu lat i w żywiołowych dyskusjach próbują udowodnić wyższość starych modeli nad tymi najnowszymi. Oczywiście sens tych sporów sprowadza się do odwiecznego stwierdzenia: „nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba”.

My, sięgając do zamierzchłego dzieciństwa możemy co najwyżej podyskutować o wyższości „relaksów” nad … „relaksami”.

Teraz jednak mamy świetną okazję, by na własnych stopach przetestować coś lepszego, co sprawdziło się w kanadyjskiej, zimowej scenerii, więc z pewnością sprawdzi się także w naszej strefie klimatycznej.

Do tego, co zachwala producent, możemy dołożyć garść faktów:

- buty wykonane są z bardzo solidnych, wodoodpornych materiałów

- ocieplone najwyższej jakości futrem

- testowano je w warunkach polarnych i stwierdzono, że utrzymują ciepłotę stóp do – 40 stopni Celsjusza

- od dziesiątek lat zdobywają uznanie na całym świecie, szczególnie w najzimniejszych jego zakątkach

- podbiły serca wielu celebrytów i możecie je zobaczyć na licznych fotkach z Aspen a także z kurortów alpejskich.

śniegowce, snowboots, zima, Sorel, relaksy

 

 

 

Zapraszamy do nas. www.schaffashoes.pl

 

 

czwartek, 28 października 2010
Śniegowce – garść porad

Zima już blisko i zapewne nie będzie nas rozpieszczać łagodną aurą, więc warto pomyśleć o odpowiednim obuwiu. Idealne buty na zimę muszą spełniać kilka podstawowych warunków:

- zapewniać wygodę

- chronić przed zimnem

- gwarantować dobrą przyczepność do nawet bardzo śliskiego podłoża

- ładnie i modnie wyglądać

- komponować się z naszymi ulubionymi ubraniami

- sprawdzać się w zmiennych warunkach atmosferycznych

Można powiedzieć, że wszystkie powyższe warunki spełniają śniegowce – buty do zimowych zadań specjalnych! Cieszę się, że ich walory doceniają obecnie nie tylko narciarze, ponieważ buty zdobyły szersze uznanie i obecnie wypada je nosić wszędzie.

Z pewnością są wygodne, bo większość z nich posiada grubą, układającą się do stopy wyściółkę ze specjalnej pianki, lub futerka. Tu polecam szczególnie wyjątkowo komfortowe dla naszych stóp śniegowce firmy Bart’s. Ich dodatkowym atutem jest niespotykanie niska cena i fajny design.


Ochronę przed dotkliwym zimnem gwarantują właściwie wszystkie śniegowce, ale warto szczególnie zwrócić uwagę na wyroby firmy Sorel. Ich wyjątkowo solidna konstrukcja sprawia, że stopy w nich nie zmarzną nawet podczas mrozów dochodzących do – 40 stopni. Obuwie testowano z powodzeniem w warunkach polarnych. Sam fakt, że wywodzą się z Kanady gwarantuje ich niezawodność w warunkach ekstremalnych.

Stabilność butów podczas zimy jest niezmiernie ważnym wyzwaniem i właściwie wszystkie śniegowce są przystosowane do radzenia sobie ze śliską nawierzchnią. Warto zwrócić uwagę na podeszwę butów i mieć świadomość, że liczne żłobienia oraz „tępa” gumowana faktura gwarantuje bezpieczeństwo użytkowania. Proszę zwrócić uwagę na poniższy model, który doskonale spełnia powyższe warunki:


Ładny i modny wygląd jest oczywiście kwestią gustu, i oczywiście wszystkie rekomendowane przeze mnie śniegowce są na topie, ale moim absolutnym faworytem są piękne śniegowce Tommy Hilfiger, które łączą w sobie wszystkie wyżej wymienione zalety idealnego obuwia zimowego z eleganckim wyglądem.


I wreszcie uniwersalne zalety, które zapewnią komfort użytkowania podczas zmiennych warunków atmosferycznych. W końcu zima, to nie tylko trzaskające mrozy i przyjdzie nam się zmierzyć z błotem pośniegowym, pluchą, błotem, zaspami, i trzaskającym mrozem. Dobrze by było przy okazji wyglądać fajnie i biegając pół dnia po mieście nie odczuwać dyskomfortu. A jeszcze lepiej, by nasze but pasowały do każdego stroju. A jeśli ich wygląd będzie korespondował z szalonym i barwnym stylem vintage, to jeszcze lepiej. Przedstawiam Wam Rubber Ducki. Buty, które zawojują wkrótce rynek w stopniu niemniejszym niż Emu.


I pamiętajcie!

Wszystkie sprzedawane przez nas śniegowce są objęte gwarancją, są super modne, wytrzymałe i sprostają zimie, która za chwilę nas zaatakuje.

Wiecie gdzie ich szukać.

www.schaffashoes.pl


 

piątek, 15 października 2010
Zimowe Przygotowania Czas Zacząć!

Zima za pasem, więc najwyższy czas pomyśleć o odpowiednich strojach, które się sprawdzą podczas trzaskających mrozów.

Doniesienia synoptyków raczej nie pozostawiają wątpliwości: tegoroczna zima będzie długa, mroźna i śnieżna. Niektórzy z pogodowych ekspertów wróżą gwałtowne ochłodzenie klimatu w ciągu najbliższych trzydziestu lat, ci bardziej radykalni w poglądach krzyczą o zaniknięciu ciepłego prądu zatokowego, co w efekcie ma wyziębić Europę, pokryć ją warstwą lodu i zapoczątkować małą epokę lodowcową. Nawet jeśli uwierzymy tym ostrożnym prognostykom, to i tak wyłania się z szumu informacji obraz Polski skutej lodem przez kilka najbliższych miesięcy. Podobno pierwsze opady śniegu pojawią się już w drugiej połowie października a w listopadzie czekają nas temperatury dochodzące nawet do – 30 stopni. Warto więc się odpowiednio przygotować.

Na szczęście moda i trendy nadchodzącej zimy znakomicie harmonizują z lodowatymi prognozami pogodowymi. Na topie są grube, długie i sięgające nawet do połowy ud swetry. To bardzo dobra informacja dla tych z nas, które kiedyś, wiedzione modowymi nakazami biegały w środku stycznia w seterkach odkrywających pępek. To na szczęście już przeszłość. Na tę zimę zaopatrzmy się w długie swetry z miękkich, szlachetnych włóczek i połączmy je z grubymi legginsami, czy rurkami.

Wyjątkowo piękne są swetry w naturalnych kolorach, szczególnie szary jest aktualnie na topie. Nie zaszkodzi warkoczowy ścieg i wykończenie swetrów futerkiem w dobranym odpowiednio kolorze. Powyższy zestaw aż się prosi o połączenie z wyjątkowymi butami. Tu również moda okazuje się pobłażliwa dla swoich wyznawczyń: zimowe buty muszą być ciepłe, solidne, długie i fajnie się komponować z wąskimi spodniami.

Tak jak niedawno z lasu na salony wdarły się szturmem kalosze, tak za chwilę ze stoków narciarskich wywędrują na ulice miast śniegowce. Te ostatnie są absolutnym hitem nadchodzącej zimy! Taką modę zdecydowanie warto propagować. Śniegowce, sprawdzone w dość ekstremalnych warunkach górskich, z pewnością sprawdzą się także w miastach. Założeniem ich konstrukcji jest nieprzemakalność, maksymalne ogrzewanie stóp, wygoda i szybkość zakładania. Te właśnie cechy, bardzo ważne podczas „przesiadania się” z butów narciarskich po ostatnim zjeździe równie ważne są też w codziennym użytkowaniu. Do tego, co warto zauważyć, najnowsze, tegoroczne śniegowce są zwyczajnie ładne.

Warto polecić na przykład model Aspen zaprojektowany przez geniuszy od Tommy’ego Hilfigera. Nie dość, że są bardzo ciepłe, wyśmienicie układają się do stopy, to wyglądają świetnie! Ich niewątpliwym atutem jest także doskonale wyprofilowana podeszwa zapewniającą maksymalną przyczepność do podłoża.


Śniegowce Aspen Khaki Brown ASPEN 1 KHAKI BROWN / DARK BROWN

Warto też podkreślić, że buty są nieprzemakalne, co na pewno docenicie podczas roztopów, które nas niewątpliwie czekają po śnieżnej zimie.

A znacie firmę Bart’s? Ich kolekcja tegorocznych śniegowców to totalny strzał w dziesiątkę!

Mnie osobiście zachwyciły te:

Bart's fur Boots Quilted White

I drugi wariant kolorystyczny:


Bart's fur Boots Quilted Black

Zwróćcie uwagę na grubą podeszwę, zabezpieczenie boków butów i gruby niezawodny ortalion, z którego wykonano cholewki. Do tego ściągacze na samej górze i wyjątkowo miękka i przyjazna dla stopy wyściółka wnętrza butów. Tu koniecznie należy dodać, że tegoroczna kolekcja Bart’s pozwoli Wam dobrać do owych śniegowców bardzo ciepłe i wyjątkowo twarzowe czapki – pilotki wykonane z tych samych materiałów i ozdobione identycznym w kolorze futerkiem!

Dla osób z fantazją i zamiłowaniem do oryginalnych wzorów mam coś więcej:




I to oczywiście nie wszystko, ponieważ wzorów jest więcej i naprawdę ciężko zdecydować, który z nich jest najładniejszy. Jedno jest pewne: z takimi butami nawet najgorsza zima nam nie straszna!

Oczywiście nie muszę mówić, że wszystkie te śniegowce są do nabycia w salonach Schaffashoes


Rubber Duck - Czyli Sympatyczna Gumowa Kaczuszka

 

Sympatyczna gumowa kaczuszka
Któż jej nie miał w dzieciństwie? Założę się, że każdemu z Was umilała niejedną kąpiel w wannie pełnej
pachnącej piany. Ja miałam żółtą z takim czerwonym, polakierowanym dziobem i z zielonymi oczami,
które filuternie do mnie mrugały, gdy kaczucha kołysała się na falach. Twórcą fal byłam oczywiście ja, we
własnej osobie. Ech, sentymenty i wspomnienia…
Na tym właśnie bazuje producent nieprzemakalnych i super wytrzymałych butów marki Rubber Duck. I
to w dwójnasób.
Po pierwsze – oczywiste skojarzenie z gumową kaczuszką, spotęgowane na wstępie efektem wizualnym,
bo jak zachwala producent, zostawisz na śniegu odciski kaczych łapek. No, totalny powrót do
dzieciństwa. Lepiej działa tylko czołówka z TIK TAKA.
A po drugie - wzornictwo, inspirowane bajeczną kolorystyką lat osiemdziesiątych. Model Combat Joggers
Velcro, występujący w trzech soczystych kolorach jest żywcem wyjęty z „Powrotu do przeszłości” i
innych kultowych filmów z minionych lat. Ja to kupuję
No dobrze, sentymenty na bok i skupmy się na rzeczywistych zaletach owych butów.
Wszystkie modele cechuje antywstrząsowa, wyjątkowo dobrze wyprofilowana podeszwa. Przed
pochłanianiem wilgoci chroni nas zewnętrzna warstwa oraz wewnętrzna wodoodporna membrana.
Unikatowe ocieplenie sprawia, że nawet na biegunie południowym Twoje stopy nie zmarzną! I do tego
te rozbrajające ślady kaczuszki…
Jest jednak model, nazwany Big Foot, występujący w dziewięciu kolorach, który pozostawia odciski Yeti,
czy jak wolicie – Wielkiej Stopy.
Generalnie można temat podsumować tak: projektanci Rubber Duck bawią się modą. Łączą w
inteligentny sposób nasze sentymenty, chęć wyróżnienia się z tłumu, potrzebę odrobiny luksusu, żartu,
czegoś nie do końca normalnego i codziennego a także prozaicznej potrzeby zapewnienia naszym
stopom komfortu.
I trzeba przyznać, że to im się udało
Rubber Duck już sa dostępne w salonach Schaffashoes i szczerze wątpię, by aktualną kolekcję w takim
bogactwie miał ktokolwiek inny. Do zobaczenia w salonach i na kole podbiegunowym! I pamiętajcie –
Rubber Duck są absolutnie wodoodporne!

Sympatyczna gumowa kaczuszka

Któż jej nie miał w dzieciństwie? Założę się, że każdemu z Was umilała niejedną kąpiel w wannie pełnej pachnącej piany. Ja miałam żółtą z takim czerwonym, polakierowanym dziobem i z zielonymi oczami, które filuternie do mnie mrugały, gdy kaczucha kołysała się na falach. Twórcą fal byłam oczywiście ja, we własnej osobie. Ech, sentymenty i wspomnienia…

Na tym właśnie bazuje producent nieprzemakalnych i super wytrzymałych butów marki Rubber Duck. I to w dwójnasób.



Po pierwsze – oczywiste skojarzenie z gumową kaczuszką, spotęgowane na wstępie efektem wizualnym, bo jak zachwala producent, zostawisz na śniegu odciski kaczych łapek. No, totalny powrót do dzieciństwa. Lepiej działa tylko czołówka z TIK TAKA.

A po drugie - wzornictwo, inspirowane bajeczną kolorystyką lat osiemdziesiątych. Model Combat Joggers Velcro, występujący w trzech soczystych kolorach jest żywcem wyjęty z „Powrotu do przeszłości” i innych kultowych filmów z minionych lat. Ja to kupuję...

No dobrze, sentymenty na bok i skupmy się na rzeczywistych zaletach owych butów. Wszystkie modele cechuje antywstrząsowa, wyjątkowo dobrze wyprofilowana podeszwa. Przed pochłanianiem wilgoci chroni nas zewnętrzna warstwa oraz wewnętrzna wodoodporna membrana. Unikatowe ocieplenie sprawia, że nawet na biegunie południowym Twoje stopy nie zmarzną! I do tego te rozbrajające ślady kaczuszki…

Jest jednak model, nazwany Big Foot, występujący w dziewięciu kolorach, który pozostawia odciski Yeti, czy jak wolicie – Wielkiej Stopy.

Generalnie można temat podsumować tak: projektanci Rubber Duck bawią się modą. Łączą w inteligentny sposób nasze sentymenty, chęć wyróżnienia się z tłumu, potrzebę odrobiny luksusu, żartu, czegoś nie do końca normalnego i codziennego a także prozaicznej potrzeby zapewnienia naszym stopom komfortu.

I trzeba przyznać, że to im się udało

Rubber Duck już sa dostępne w salonach Schaffashoes i szczerze wątpię, by aktualną kolekcję w takim bogactwie miał ktokolwiek inny. Do zobaczenia w salonach i na kole podbiegunowym!

I pamiętajcie – Rubber Duck są absolutnie wodoodporne!