Kategorie: Wszystkie | Moda | Plotki | Trendy
RSS
wtorek, 29 listopada 2011
Zimowy dylemat: modnie czy praktycznie?

Zima to zdecydowanie trudny czas dla naszych stóp. Są szczególnie narażone na przemarznięcia, wilgoć czy przegrzewanie się. Ich zakup z pewnością niejednemu z nas przynosi duży problem. Zastanawiamy się jakie przede wszystkim powinny być buty zimowe: praktyczne czy modne? A może dałoby się połączyć jedno z drugim? 

Projektanci różnych marek wprowadzają do swojej oferty wiele ciekawych modowych trendów, które nie tylko cieszą oko, ale  z powodzeniem odnajdują się  w trudnych zimowych warunkach.  Na początek – Emu. Chyba nie trzeba ich przedstawiać, bo to absolutny „must have” z ostatnich kilku sezonów. Emu zyskały swoich zwolenników na całym świecie i zostały okrzyknięte modowym hitem.

 

Wykonane z owczej wełny merynosów, zapewniają ciepło podczas dużych mrozów jak i paradoksalnie  dobrą wentylację w cieplejsze dni – zapobiegając przegrzewaniu się stopy.

Dzięki wygodzie i praktyczności Emu stały się obuwiem, które pokochali celebryci:  Cindy Crawford, Hilary Duff, Katie Holmes to tylko niektórzy z grona fanów tych australijskich butów. Emu wprowadza do swojej oferty coraz bardziej urozmaicone modele dbając przy tym o jeszcze większą satysfakcję klientów. W różnych kolorach, coraz częściej zaskakują nas kobiecymi dodatkami jak np. wstążki imitujące sznurówki  EMU AVOCA BLACK, również dla dzieci z zabawnymi wzorami ze specjalnie usztywnianą piętą EMU WALLABY LO FADE BERRY, dzięki czemu stopa dziecka będzie miała zapewniony odpowiedni komfort chodzenia . W różnych długościach: za kostkę i za łydkę.  Pasują do codziennego stroju – nie dziwią kiedy wychodzimy w nich na zakupy, do pracy czy na spotkanie ze znajomymi. Świetnie komponują się z jeansami, zimową kurtką czy płaszczem.

Kolejną ciekawą propozycją zimową może pochwalić się Tommy Hilfiger. Nazwisko projektant znane jest na całym świecie. Jego znakiem rozpoznawczym jest klasyczny i ponadczasowy  wizerunek i niezwykła dbałość o każdy detal. Każdy znajdzie tu coś dla siebie od prawdziwych oficerek HILFIGER HAMPSHIRE  po stylizowane w kowbojskim stylu z najwyższej jakości skóry buty BAXTER 2 LIGHT BROWN.

Jeśli Zima przywita nas dużą ilością śniegu – zawsze możemy zdecydować się na prawdziwe śniegowce. Na szczególne uznanie zasługuje marka Rubber Duck. Duńskie śniegowce już od zeszłego roku cieszą się uznaniem wśród Polek. Oryginalny, zabawny design łączący gumową podeszwę z ciepłą cholewką. Wnętrze Rubber Duck wypełnia specjalna membrana, która chroni stopy przed zimnem i wilgocią. Dla miłośniczek stylu vintage idealnym dopełnieniem stroju będą RUBBER DUCK TREK JOGGERS SAND.  Zima to zdecydowanie najcięższa pora roku – ale moda jest po naszej stronie.


 

 

 

Wszystkie marki są już dostępne w sklepie internetowym Schaffashoes.pl





piątek, 18 marca 2011
Konkurs Schaffashoes - "Puzzle Schaffy"

Schaffashoes ma dla Was zagadkę…

Co to jest?

Forma rozrywki polegająca na składaniu dużego obrazka z małych fragmentów o charakterystycznych kształtach.

Czy już wiesz o czym mowa? 

O puzzlach!

 


Schaffashoes wybrała zdjęcia produktów dostępnych w naszym sklepie internetowym i stworzyła z nich Puzzle.

Czy już domyślasz się na czym będzie polegało Twoje zadanie?

W galerii zdjęć na naszym Fan klubie pojawią się zdjęcia (zamieszczane pojedynczo) z brakującymi puzzlami. Twoim zadaniem będzie odgadnięcie co to jest za produkt.

Postaraj się w jak najszybszym czasie udzielić poprawnej odpowiedzi w komentarzu pod zdjęciem konkursowym.

Ważne:

Za prawidłową odpowiedź uznajemy taką, która:

 zawiera nazwę marki, modelu oraz numer katalogowy

lub też

 Link odsyłający do właściwego produktu na stronie schaffashoes.pl

Jeżeli będziecie mieć problemy z rozpoznaniem produktu Schaffashoes będzie sukcesywnie dodawać kolejne brakujące elementy układanki.

Liczy się refleks i umiejętne poruszanie po nowej stronie schaffashoes.pl

Pierwsza poprawna odpowiedź wygrywa !

Nagrodami w konkursie nie jest produkt ze zdjęcia ale but z linku znajdujący się w jego opisie.

Zatem wytężcie wzrok i nastroszcie piórka…

pierwsze Puzzle już za chwilę.

 


Regulamin Konkursu „Puzzle Schaffy”

§ 1.

1. Regulamin określa zasady oraz warunki uczestnictwa w konkursie „Puzzle Schaffy”.

2. Organizatorem konkursu jest właściciel serwisu Schaffashoes.pl

3. Uczestnictwo w konkursie „Puzzle Schaffy” jest dobrowolne.

§ 2.

1. Uczestnikami konkursu są osoby będące członkami fanklubu Schaffashoes.pl

2. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest poprawne podanie linku ze strony schaffashoes.pl lub też nazwy modelu i numeru katalogowego produktu ze zdjęcia przedstawionego w formie puzzli, z zasłoniętymi niektórymi elementami. Produkty pochodzą ze sklepu internetowego schaffashoes.pl Konkurs zostanie rozstrzygnięty w momencie przesłania pierwszej poprawnej odpowiedzi (uwzględniającej wszystkie elementy) przez uczestnika konkursu na platformie Facebook.

3. Uczestnik może udzielić więcej niż jednej odpowiedzi do konkursu,

4. W treści jednego komentarza może się znaleźć tylko jedna odpowiedź(jeden link).

5. Uczestnik który jako pierwszy poprawnie odpowie co się znajduję na konkursowym zdjęciu i zostanie przyznana mu nagroda nie może brać dalszego udziału w konkursie.

6. Zwycięzcy konkursu będą powiadomieni o wygranej poprzez wiadomość prywatną poprzez serwis www.facebook.com, wszelkie dane dotyczące przesyłki powinny być przesłane na właściwy adres mailowy organizatora.

7. Wszelkie reklamacje dotyczące konkursu „Puzzle Schaffy” oraz wnioski informacyjne należy składać na adres mailowy Osoby właściwej do kontaktu.

8. Organizator konkursu „Puzzle Schaffy” nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie niedogodności związane z awariami serwisów telekomunikacyjnych dostarczającymi połączenie internetowe, awarie i opóźnienia Poczty Polskiej.

§ 3.

1. Konkurs nie ma na celu łamania regulaminu serwisu www.facebook.com, a regulamin konkursu stanowi doprecyzowanie wyżej wymienionych regulacji.

2. W przypadku sytuacji ewentualnego łamania zasad serwisu www.facebook.com, Organizator niezwłocznie, po otrzymaniu takiej informacji, usunie niezgodności. Ponadto Organizator konkursu zastrzega sobie prawo otrzymania stosownego powiadomienia oraz pouczenia o konsekwencjach łamania szczegółowych regulacji, od właściciela serwisu www.facebook.com , przed wszelkimi czynnościami mającymi na celu usunięcie bądź blokowanie profilu Organizatora w serwisie www.facebook.com.

3. Użytkownik uczestniczący w konkursie przyjmuje do wiadomości, że Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, wspierany ani administrowany przez Facebook, oraz że Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności w związku z organizacją Konkursu.

4. Wszelkie informacje zamieszczone na fanklubie Organizatora dotyczące zasad konkursu „Puzzle Schaffy”, uzupełniają regulamin konkursu.

5. Osobą właściwą do spraw kontaktu jest Marcin Mystkowski mail: mystkowski@berryproject.com

6. Schaffashoes zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu, odłożenia, skrócenia lub odwołania konkursu w całości lub w części, jeśli wymagają tego okoliczności. Schaffashoes  nie może zostać pociągnięte do odpowiedzialności za konsekwencje wynikające z powyższego faktu. Literówki, błędy ortograficzne, błędy w druku i inne nie są podstawą do roszczenia pretensji wobec firmy Schaffashoes.

15:17, schaffa-caffe
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 marca 2011
Melissa Plastic Dreams. Plastic is fantastic!

Brazylijska firma Melissa już od ponad 25 lat tworzy plastikowe dzieła sztuki konsekwentnie trzymając się swojej dewizy, że Plastic is Fantastic. W tym czasie dla firmy tworzyli znamienici projektanci, tacy jak Vivienne Westwood, bracia Campana, Jean Paul Gaultier, czy choćby Judy Blame. Firma wydaje również czasopismo Plastic Dreams uznawane w branży obuwniczej za opiniotwórcze.

Przez lata modele butów Melissa zmieniały się, stawały się coraz bardziej przyjazne dla stóp, ale jedna rzecz od samego początku się nie zmieniła: wszystkie buty, bez wyjątku trwale pachną gumą do żucia.

Melissa

Buty dziecięce Melissa. Model z 1979 roku


Zaproszenie do współpracy światowego formatu projektantów było medialnym strzałem w dziesiątkę. Wielu z nich, uwiedzionych kolorowym światem butów, które są jednym ze sztandarowych, ekologicznych (o czym za chwilę) produktów brazylijskich z radością puściło wodze fantazji. A efekt i sukces był oszałamiający.

Melissa Melissa

Jean Paul Gaultier i zaprojektowane przez niego buty Melissa.


Melissamelissa

Vivienne Westwood i buty damskie Melissa Smoke jej autorstwa.



MelissaMelissa

Fernando i Humberto Campana - twórcy balerinek uznanych za doskonałość roku 2010.


Melissa

Melissa Amazonista - balerinki braci Campana z tegoroczniej kolekcji.


Współpraca ze znamienitymi projektantami to nie wszystko. Na przestrzeni ostatnich lat właściwie każda kampania reklamowa Melissy jest światowej klasy eventem. Kompania nie ma sobie równych w tworzeniu alternatywnej rzeczywistości pełnej kolorów, dźwięków i odniesień do natury, które oszałamiają i sprawiają, że na plastikowe dzieła sztuki każdy człowiek patrzy zupełnie inaczej.


Melissa

Melissa

Melissa


I obiecany komentarz odnośnie ekologicznego wymiaru butów Melissa. Każda para została wykonana z biodegradowalnego tworzywa a dodatkowo firma przetwarza 100% swoich odpadów i reklamuje się jako wysoce etyczna firma dbająca o środowisko naturalne a także o swoich pracowników.

Pozostając w świecie kolorowej bajki obejrzyjcie to zdjęcie. Nawet lalki Barbie noszą dzisiaj buty Melissa. To bezwzględny Must Have nadchodzących sezonów.


Melissa

Barbie w miniaturowych butach Melissa Patchuli Red, oczywiście do nabycia w Schaffashoes.

Melissa

Zapraszamy do Schaffashoes!

wtorek, 08 marca 2011
Rozwiązanie Konkursu Kalosze Hunter -"Pokazujcie Kalochy"

 

Hunter

 

 

 

 

Laureaci Konkursu :

Jack SZ.

Kalosze Hunter

 

Anna Nawara

Kalosze Hunter

 

Agata Zamorska

Kalosze Hunter

 

Serdzecznie Gratulujemy.


Prosimy o przesłanie Danych Adresowych wraz z numerem Telefonu na adres:

krzysztof.zoltowski@berryproject.pl

 


poniedziałek, 07 marca 2011
Rozwiązanie Konkurs Schaffashoes - Wygraj książkę Stylistek Susannh&Trinny

KonkursLaureaci Konkursu :

Marcelina Indyk

Katarzyna Bartusiak

Ilona Pawłowska

Ewelina Jaroszczuk

Małgorzata Ryda Grzybowska

 

Prosimy o przesłanie do nas wiadomości(email) z dokładnymi danymi adresowymi + numer telefonu.

 

Emaile Prosimy Wysyłać na adres:

krzysztof.zoltowski@berryproject.com


10:52, schaffa-caffe
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 marca 2011
KALOSZE HUNTER

Historia kaloszy Hunter rozpoczyna się w 1918 roku, gdy w trend zastępowania bryczesów spodniami męskimi wplotła się potrzeba skonstruowania butów, które można było wygodnie łączyć z szerszymi nogawkami.

Jak większość wynalazków, również buty typu wellington, powstały, by ułatwić ludziom życie. Gdy pasujące do odchodzących do lamusa bryczesów buty typu Hessian okazały się kompletnie niepraktyczne i niewygodne w zestawieniu z podbijającymi męskie serca spodniami w klasycznym, do dzisiaj stosowanym fasonie. To diuk Wellington pierwszy wpadł na pomysł, by stworzyć buty z dopasowaną cholewką, które być może nieco trudniej się zdejmowało, ale za to można je było nosić pod spodniami. Szewc diuka podchwycił pomysł i buty wykonał a brytyjscy gentelmani szybko przekonali się do modelu promowanego przez swojego książęcego bohatera spod Waterloo.

Kalosze Schaffashoes

Buty typu Hessian Powszechnie noszone w XVIII wieku buty typu Hessian


Kalosze Hunter

Sir Arthur Wellesley, pierwszy Diuk Wellington Sir Arthur Wellesley, pierwszy Diuk Wellington, bohater spod Waterloo, wynalazca butów wellington

Jak nie trudno sie domyślić do wynalazku diuka szybko przylgnęła nazwa wellington, która do dziś dnia w języku angielskim oznacza proste, wysokie buty z wąską, przylegającą do łydki cholewką. W latach 50 i 60 osiemnastego wieku wellingtony produkowano wyłącznie ze skór cielęcych, do czasu, gdy amerykanie, bardziej zaawansowani na owe czasy w technologii produkcji obuwia wpadli na pomysł, by wykonać wellingtony z gumy. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, a jeden z przedsiębiorczych, amerykańskich producentów, Henry Lee Noris wybrał się do Szkocji, by stworzyć wkrótce w Edynburgu spółkę o nazwie North British Rubber Company. Nie lada wyzwaniem było dla Norisa znalezienie odpowiednio wykwalifikowanych pracowników dla raczkującego w Szkocji przemysłu gumowego, ale udało się temu zaradzić importując fachowców z Nowego Jorku.

Ich doświadczenie okazało się niezbędne nie tylko przy produkcji gumowych butów - dali oni podwaliny dla całej gałęzi gospodarki, bez której dzisiaj trudno sobie wyobrazić bardzo wielu produktów.

Zapotrzebowanie na gumowe wellingtony było początkowo mniej niż umiarkowane. Sytuację radykalnie odmienił wybuch I Wojny Światowej. Do kompanii North British Rubber Company wpłynęło zapotrzebowanie ze strony Urzędu Wojennego na zaopatrzenie armii w wytrzymałe, nieprzemakalne buty, które sprawdzą się w zalanych wodą i błotem okopach. W sumie, na potrzeby armii brytyjskiej wyprodukowano wówczas ponad milion par butów.

Kalosze Hunter

Wellingtony produkowane na potrzeby Armii Brytyjskiej podczas I Wojny Światowej


Również podczas II wojny Światowej do spółki wpłynęło warte miliony funtów zamówienie na gumowe buty, które i tym razem świetnie się sprawdziły w słotnych warunkach panujących na terenach prowadzonych walk.

Po wojnie wellingtony , wraz z żołnierzami odeszły do cywila i natychmiast znalazły zastosowanie jako zwyczajowe obuwie kobiet, mężczyzn i dzieci na deszczowe dni. Ewoluował również wygląd obuwia: cholewka stała się szersza, podeszwa grubsza a przód buta bardziej zaokrąglony. Ich funkcjonalność sprawiła, że robotnicy zaczęli je powszechnie stosować podczas pracy.

Po tak ogromnym sukcesie spółka North British Rubber Company naturalną koleją rzeczy zaczęła rozwijać swoją działalność, co wkrótce zaowocowało otwarciem kolejnej fabryki w Dumfriesshire. Miało to miejsce jeszcze w 1946 roku.

W 1958 roku spółka wypuszcza na rynek dwa modele wellingtonów: Green Hunter (zielone myśliwskie) i Royal Hunter Wellingtons (królewskie wellingtony myśliwskie). Reakcja rynku była powolna i na sukces trzeba było poczekać. Firma reklamowała swoje produkty na imprezach lokalnych i po pewnym czasie jej flagowe modele zakorzeniły się w świadomości Brytyjczyków by wkrótce ekspansywnie podbijać świat. North British Rubber Company przeszła od tego czasu bardzo długą drogę, gdy ostatecznie w 2006 roku przybrać nazwę Hunter Boot Limited.


Huntery są tak niezastąpionym elementem ubioru codziennego, że ich popularność była właściwie kwestią czasu. Obecnie są najmodniejszym uzupełnieniem wąskich spodni. Śmiało można powiedzieć, że kalosze Hunter podbiły salony!


Kalosze Hunter

Najbardziej klasyczny, znany od 1958 roku model Green Hunter, który przyczynił się do przemianowania nazwy spółki i zapoczątkował modę na kalosze Hunter na całym świecie. Dostępny w sprzedaży w sieci salonów handlowych Schaffashoes.

Najlepszym dowodem na niesłychaną popularność kaloszy Hunter jest to, że właściwie bardzo trudno znaleźć hollywoodzką gwiazdę, która nie dałaby się przyłapać w nich na ulicy.


Kalosze HunterKalosze Hunter

Angelina Jolie w filmie Mrs and Ms Smith nosi kalosze Hunter Original Red


Kalosze HunterKalosze Hunter

Jennifer Aniston w klasycznym modelu kaloszy Hunter Original Black

 


Kalosze Hunter

Liv Tyler w zaprojektowanym w 1956 roku modelu Green Hunter, znanym obecnie pod nazwą handlową Hunter Original Green.

 


Kalosze HunterKalosze Hunter

Sarah Michelle Gellar w wyjątkowo ładnym modelu Hunter Original Chocolate

 


Kalosze HunterKalosze Hunter

Kelly Osborne w pomarańczowych kaloszach Hunter

 


Kalosze HunterKalosze Hunter

Kristin Chenoweth w Hunter Original Aubergine.

 


Kalosze Hunter

Kirsten Stewart jako Bella Swan w mega hicie „Zaćmienie” również nosi kalosze Hunter!

 


Kalosze Hunter

Kaloszom Hunter nie oparła się nawet księżna Diana. Tu w klasycznym zielonym modelu Hunter Green.

wtorek, 01 marca 2011
Trinny & Susannah „Sztuka przetrwania”

Trinny&Sussanah

Właśnie wpadła mi w ręce niesamowita książka autorstwa Trinny Woodall i Susannach Constantine pod wielce intrygującym tytułem „Sztuka przetrwania”.

Już sam spis treści wywołał szeroki uśmiech na mojej twarzy.

Jak kupować?”, „Dokąd jeździmy na zakupy?”, „Świat prezentów”, „Wyglądaj młodo” i wiele innych nad wyraz interesujących zagadnień ujętych w zgrabne bloki tematyczne i obficie polane niezmiernie praktycznymi poradami. Wpadło mi w ucho zdanie, że „Sztuka przetrwania” to biblia każdej kobiety, której chce się chcieć.

I coś w tym jest. W książce każda Polka może znaleźć mnóstwo trików, które pozwolą uszczknąć błogie chwile dla siebie nie zaniedbując miliona obowiązków „kobiety domowej”.

Idziesz na imprezę? Wybierasz się w daleką podróż samolotem, czy może szukasz idealnych dodatków do wieczorowej sukni? Książka zawiera na przykład bardzo dokładne i przejrzyste zasady doboru torebek do konkretnych strojów.

Bogactwo porad przyprawia o zawrót głowy. Szczególnie spodobał mi się dział „złote zasady”. To podstawowe i elementarne życiowe prawdy wyłożone tak łopatologicznie, że absolutnie każda kobieta po ich przeczytaniu bezboleśnie odmieni swój wygląd i postrzeganie różnych spraw. Oczywiście z korzyścią dla niej samej i otoczenia.

Kilka przykładów:

1. Jeśli chcesz kupić suknię wieczorową, to z pewnością ucieszy Cię bogato ilustrowany poradnik ich doboru w zależności od rodzaju sylwetki

2. Chcesz kupić żakiet? Nie ma sprawy – ponownie dział „złote zasady” doradzi jak dobrać fason najlepiej maskujący mankamenty sylwetki i eksponujący atuty naszej figury.

3. Nawet dobór biżuterii nie jest tak oczywisty, jakby się wydawało. Dzięki poradnikowi unikniesz wpadek a umiejętnie dobranymi ozdobami podkreślisz urodę.

To tylko kilka porad, rzuconych na gorąco, ale zapewniam Was, że książka zawiera ich tysiące. Od pomysłów na wyleczenie się z kaca po pomoc w nagłych przypadkach.

To tak tytułem wstępu.

Książkę trzymam pod ręką i z pewnością nie omieszkam jeszcze  nie raz podrzucić Wam co nie co z jej błyskotliwej zawartości.

Co więcej – dostałam ją od mojego szefa i tu należy Wam się szybciutkie wyjaśnienie, skąd ten niespodziewany prezent, wszak Gwiazdka już dawno za nami J

Wyjaśnienie:

Pewnego dnia mój czujny szef podglądał, co tam w TVN Style gadają i trafił na Panią Dorotę Wellman, szacowną i stałą klientkę naszych salonów Schaffashoes. Pani Dorota gorąco zachwalała książkę Pań Trinny i Sussanah (czemu osobiście się nie dziwię) po czym przeszła do omówienia działu „Żółte strony”.

Osobom, które książki jeszcze nie miały przyjemności czytać, wyjaśniam, że jest to mini encyklopedia niezbędnych według autorek adresów w naszym kraju i poza nim. Czujne oko szefa bez pudła odnalazło internetowy adres naszej firmy schaffashoes w przytoczonym materiale a wyczulone ucho z punktu wyłapało peany prowadzących program na nasz temat.

I właśnie teraz, dogłębnie wzruszona wyróżnieniem ze strony Trinny i Sussanah oglądam stronę 262 ich książki i z satysfakcją czytam:

WWW.schaffashoes.pl

Bardzo duży wybór modnych i wygodnych butów dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Konkurencyjne ceny. Strona łatwa w użyciu. Dokładne opisy i zdjęcia produktów. Poza sklepem internetowym również stacjonarny.

I trzeba jeszcze na koniec dodać, że nasz sklep został wymieniony jako jeden z dwóch polskich namiarów na strony z butami.

Czując się wyróżniona, pozdrawiam w imieniu zespołu i cieszę się niezmiernie, że przyczyniłam się troszkę do takiego wyróżnienia.

Pozdrawiam serdecznie,

Jagna

Ps. To między innymi ja wysyłam Wam buty J

 

Schaffashoes

piątek, 11 lutego 2011
Tydzień Miłości w Schaffashoes


Z okazji Walentynek jedna z trzynastu par butów może być Twoja!

Wystarczy, że zostaniesz fanem strony Schaffashoes.pl i dasz się lepiej poznać ustawiając do 18 lutego 2011 jako swoje zdjęcie profilowe najbardziej pasujący do Ciebie awatar.  Wybierz buty, które chciałabyś wygrać przez kliknięcie „lubię to” pod odpowiednim zdjęciem buta w galerii Walentynkowy Konkurs i wypowiedz się co naprawdę kochasz w życiu….

Sprawdź wyniki losowań  14.02, 16.02, 18.02 i przekonaj się czy to właśnie Ty wygrywasz.

Nie zwlekaj! Nigdy zdobycie butów nie było tak proste!

To tylko 4 kroki …

1. Dołącz do naszych fanów,

2. wybierz zdjęcie butów i rozmiar, które chcesz wygrać, klikając pod zdjęciem „lubię to”

3. ustaw jako zdjęcie profilowe awatar w swoim stylu (do pobrania z  naszego  bloga  http://schaffacaffe.blox.pl/html ),Pobieranie nastąpi po kliknięciu przycisku "pobierz to zdjęcie" przy wybranym  zdjęciu. Po wykonaniu tej czynności zdjęcie zostanie załadowane na dysk Twojego komputera. Ustaw wybrane zdjęcie jako zdjęcie profilowe.

4. napisz komentarz  pod zdjęciem wybranego buta - co naprawdę kochasz w życiu..


Cudowne buty czekają na swoich właścicieli!!!!


Avatary do sciągnięcia:

1.Hypnotic

Tydzień Miłości w Schaffashoes

 

2.Vintage

Tydzień Miłości w Schaffashoes

 

3.Art

Tydzień Miłości w Schaffashoes

 

4. Luxury

Tydzień Miłości w Schaffashoes

 

5.Party

Tydzień Miłości w Schaffashoes

 

6. Love

Tydzień Miłości w Schaffashoes

 

 

Regulamin konkursu:

§ 1

1.„Administrator” - administrator konkursu „Tydzień miłości” oraz kierujący Promocją -  Berry Project Marcin Mystkowski, ul. Kobzy 11, 02-875 Warszawa.

2. Berry Project  zastrzega sobie prawo do zmiany, odłożenia, skrócenia lub odwołania                  konkursu w całości lub w części, jeśli wymagają tego okoliczności. Berry Project  nie  może zostać pociągnięte do odpowiedzialności za konsekwencje wynikające z  powyższego faktu. Literówki, błędy ortograficzne, błędy w druku i inne nie są podstawą do roszczenia pretensji wobec firmy Berry Project.

3. Żadna korespondencja (listy, e-maile, rozmowy telefoniczne, smsy) nie zostanie                     włączona do regulaminu, organizacji czy wyników konkursu. Wszystkie dodatkowe                   oświadczenia i publikacje dotyczące konkursu zostają uznane za część niniejszego                   regulaminu. Wszystkie decyzje podejmowane przez Berry Project są ostateczne.

4. W konkursie mogą wziąć udział wszyscy poza pracownikami firmy Berry Project oraz  osobami zaangażowanymi w organizację konkursu (i ich rodzinami).

 

§ 2

1.Uczestnikami konkursu są osoby będące członkami fanklubu Schaffashoes.pl Konkurs zostanie rozstrzygnięty metodą losowania zwycięzcy spośród uczestników konkursu w dniach 14.02.2011, 16.02.2011, 18.02.2011.

2.Zwycięzcy konkursu będą powiadomieni o wygranej poprzez wiadomość prywatną poprzez serwis www.Facebook.com, wszelkie dane dotyczące przesyłki powinny być przesłane na właściwy adres mailowy organizatora.

3.Wszelkie reklamacje dotyczące „konkursu Walentynkowego” oraz wnioski informacyjne należy składać na adres mailowy Osoby właściwej do kontaktu.

4.Organizator „konkursu Walentynkowego” nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie niedogodności związane z awariami serwisów telekomunikacyjnych dostarczającymi połączenie internetowe, awarie i opóźnienia poczty polskiej.

5. Warunki udziału są zawarte w ogłoszeniach o konkursie.  By wziąć udział w konkursie nie jest konieczne dokonanie zakupu. Osoby, które przystąpią do konkursu po określonej dacie trwania konkursu nie będą brały udziału w loterii.

6. Żadna z nagród nie może zostać wymieniona na ekwiwalent pieniężny ani na jakąkolwiek korzyść innego rodzaju. Uczestnik konkursu traci prawo do nagrody, jeśli nie  odpowie w ciągu 1 miesięcy od daty zakończenia konkursu. Berry Project  zastrzega sobie prawo wymiany nagrody na inny model, jeśli danymodelniebędziedostępnywmagazynieproducenta.


7. Jeśli nie stwierdza się inaczej, to każdy uczestnik może przystąpić do konkursu tylko raz. W przypadku stwierdzenia kilkakrotnego udziału jednej osoby, Berry Project weźmie pod uwagę tylko pierwsze zgłoszenie uczestnictwa w konkursie, przy zastosowaniu artykułu 9 niniejszego regulaminu.

8.Dojednegoadresue-mailmożezostaćprzyznanajednanagroda.

9. W razie nadużycia, oszustwa lub wprowadzenia w błąd, Berry Project zastrzega sobie prawo do wykluczenia uczestników, którzy się go dopuścili z uczestnictwa w tym i innych konkursach organizowanych przez BerryProject.

10. Przez udział w konkursie uczestnik wyraża zgodę na opublikowanie jego imienia i nazwiska, adresu, a w stosownych przypadkach również zdjęcia, automatycznie i  bezwarunkowo, jak również wyraża zgodę na ogłoszenie go uczestnikiem lub zwycięzcą konkursu, zrzeka się wszystkich praw pokrewnych.

11. Uczestnictwo w konkursie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych uczestnika konkursu przez firmę Berry Project zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz.926 ze zm.) Dane służą jedynie do użytku wewnętrznego i reklamy bezpośredniej   oraz na  potrzeby konkursu. Dane nie będą przekazywane innym podmiotom, a uczestnik w każdej chwili ma prawo do wglądu i zmiany swoich danych.


12. Poprzez uczestnictwo w konkursie uczestnik bezwarunkowo akcpetuję niniejsze                       przepisy w całości. Jeśli konkurs jest przeprowadzany za pośrednictwem Internetu, telefonicznie lub za pośrednictwem wiadomości sms uczestnik akcpetuję ograniczenia Internetu, sprawnego przesyłania smsów, itp. Szczególnie akceptuje ewentualną  wydajność techniczną, ryzyko przerwy i generalnie nieodłączne ryzyko płynące i związane z jakąkolwiek działalnością on-line, przesyłu/transferu danych za pośrednictwem smsów. W rezultacie Berry Project nie może być pociągane do odpowiedzialności za konsekwencje wynikające z wyżej wymienionego faktu.

 

§ 3.

1.Konkurs nie ma na celu łamania regulaminu serwisu www.facebook.com, a regulamin konkursu stanowi doprecyzowanie  wyżej wymienionych regulacji.

2.W przypadku sytuacji ewentualnego łamania zasad serwisu www.facebook.com, Organizator niezwłocznie, po otrzymaniu takiej informacji, usunie niezgodności.  Ponadto  Organizator konkursu zastrzega sobie prawo otrzymania stosownego powiadomienia oraz pouczenia o konsekwencjach łamania szczegółowych regulacji, od właściciela serwisu www.facebook.com , przed wszelkimi czynnościami  mającymi na celu usunięcie bądź blokowanie profilu Organizatora w serwisie www.facebook.com.

3.Użytkownik uczestniczący w konkursie przyjmuje do wiadomości, że Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowana, wspierany ani administrowany przez Facebook, oraz że Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności w związku z organizacją Konkursu.

4.Wszelkie informacje zamieszczone na fanklubie Organizatora dotyczące zasad „konkursu oznaczeniowego”, uzupełniają regulamin konkursu.

5.Osobą właściwą do spraw kontaktu jest Marcin Mystkowski mail: mystkowski@berryproject.com

 

13:30, schaffa-caffe
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 stycznia 2011
Czy to już sztuka użytkowa?

Barwne kampanie reklamowe, które mają za zadanie ukierunkować nasz gust,  nie raz zachwycają pomysłowością, zaskakują niesztampowymi rozwiązaniami lub urzekają feerią barw.

Skuteczna reklama wywołuje u odbiorców emocje. Im silniejsze, tym lepiej. I już od twórców reklamy oraz jego zleceniodawców zależy, jakiego typu emocje będą towarzyszyły kampanii produktu.

Najłatwiej zaszokować, stąd liczne próby promowania produktów przez sięganie do tematów tabu, ze szczególnym naciskiem na obnażanie seksualności człowieka.

Szerokim echem odbijają się kolejne kampanie promujące odzież Calvina Kleina. Bazując właśnie na seksualności, twórcy reklam próbują wywołać rozgłos a decyzje, że reklamę X zakazano emitować w kraju Y witają z radością. Cel został osiągnięty, misja wykonana. Nic tak mocno nie wypromuje przecież produktu, jak powiew skandalu a jeśli coś zostaje zakazane, to momentalnie staje się pożądane. I w tej sytuacji kompletnie nie ma znaczenia, że zakazuje się reklamy a nie danego, zazwyczaj kompletnie niewinnego produktu. Tak było właśnie ze spotem reklamowym kolekcji CK z 2009, na którym młodzi ludzie tarzali się w celach jak najbardziej seksualnych w samych dżinsach po wyświechtanej kanapie. Oczywiście USA natychmiast ocenzurowała filmik, co natychmiast spowodowało jego umieszczenie na you tube i zapewniło niemałą oglądalność. I o to chodziło!

A czy film jest rzeczywiście tak szokujący? Oceńcie sami:


http://www.youtube.com/watch?v=mLJxbawbT6U&feature=related

Inny ekspertem od medialnego szumu i szokowania opinii publicznej jest producent bardzo grzecznych skąd inąd ubrań, czyli marka Benetton. Kampanie towarzyszące kolejnym kolekcjom z premedytacją łamią bariery, stereotypy i szokują stylizowanym naturalizmem, jakiego nawet Baudelaire by się nie powstydził. Kilka lat temu cały świat obiegło zdjęcie, które wywołało falę dyskusji, oburzenia, potem histerii i ponownie dyskusji. Niesamowicie silne emocje towarzyszące publikowaniu plakatu na billboardach wzniecały dysputy na temat rasizmu. Dzisiaj już tak nie szokuje, choć z pewnością jest unikatowe. Tych kilka lat temu było włożeniem kija w mrowisko. Mistrzowski pomysł i wybitnie skuteczna kampania reklamowa.

Reklama - sztuka użytkowa


Kolejne zdjęcia mające na celu obnażyć tabu również były szeroko komentowane, ale o dziwo, nie aż tak gorąco.

To uznano za po prostu realistyczne:

Reklama - Sztuka użytkowa


A to za kompletnie oderwane od realizmu:

Reklama - Sztuka użytkowa


Co jest wyraźnym dowodem na to, że czasem łatwo jest przedobrzyć i kampania, która ma strzelać armatami, strzela ślepakami.

Nie będziemy tu omawiać reklam, których zadaniem jest wzbudzenie odrazy, choćby z tego względu, że uczucie obrzydzenia może się w bardzo prosty sposób przenieść na produkt. I na nic szum medialny, skoro reklama przestaje być skuteczna. Ani to śmieszne, ani interesujące.

Tu najlepszy przykład:



Cała masa kampanii bazuje na próbie rozśmieszenia, co niewątpliwie jest skuteczną drogą. Są pewne spoty, które uzyskują drugie życie i jako dowcipy krążą już kompletnie oderwane od produktu, który pierwotnie reklamowały. A czasem jest odwrotnie, gdy copywriterzy przenoszą utarte i zabawne slogany z życia codziennego do reklam.

Bywa też tak, że choć reklama śmieszna nie jest, to hasło przenika do życia codziennego i odarta z problemu społecznego zaczyna funkcjonować jako zwyczajowe powiedzenie, często w żartobliwym kontekście.

„Bo zupa była za słona!” Ten tekst, element kampanii społecznej na dobre przeniknął do polszczyzny. Generalnie nadal nawiązuje do przemocy, ale pierwotne przesłanie zostało głęboko zdeprecjonowane. Więcej w tym beztroskiego żartu, niż rzeczywistego przekazu, który wyrażał ten plakat:

Reklama - Sztuka użytkowa


Jest wiele sposobów na reklamowanie produktów ale moim zdaniem najbardziej skuteczne jest tworzenie malowniczych, nasyconych bajecznymi kolorami wizualizacji podpartych konkretną ideą. Niech się iskrzy, niech się dzieje, ale niech całość pozostanie w konwencji artyzmu  i ma jakieś odniesienie do reklamowanych produktów. Zakochałam się w kampanii reklamowej Melissa Amazonista. Przepiękne buty są sensem tej kampanii, ale jednocześnie wydobywają piękno deszczowych lasów Amazonii. Po prześledzeniu kolejnych kolekcji nie wiadomo, czy to Melissa podszeptuje wilgotny klimat dżungli, czy to starodawny las stworzył unikalne buty. Rozsądźcie same.  Ja od siebie dodam tyle, że grafika Melissy zdecydowanie zasługuje na awans do działu „Sztuka użytkowa”.

Podziwiajcie:

Reklama - Sztuka Użytkowa


Reklama - Sztuka Użytkowa


Reklama - Sztuka Użytkowa


A jeśli o reklamach mowa, to uprzejmie polecam:


http://www.youtube.com/watch?v=wJjkZ7tsy4I

Super buty i super muzyka !

I na dobranoc:


http://www.youtube.com/watch?v=8wXfStikrEE

Spotkamy się Schaffie i porozmawiamy o Melissie, OK.?

I dla równowagi, perła polskich reklam:


http://www.youtube.com/watch?v=fSiepbrBuds

Dobranoc, karaluchy na noc.

poniedziałek, 24 stycznia 2011
10 marek które zapewniły stylistyczny sukces Schaffashoes.


Bardzo wielu osobom w Polsce nie trzeba przedstawiać projektu Schaffashoes. Trudno oszacować liczbę klientów, którzy skorzystali z ich usług, ale warto wspomnieć kilka liczb:

- 12 tysięcy zrealizowanych zamówień w sklepie internetowym

Schaffashoes


- prawie 2500 zrealizowanych transakcji za pośrednictwem allegro

- niezliczona ilość zamówień telefonicznych


Zespół Schaffashoes nie jest  w stanie również zliczyć klientów sklepów stacjonarnych, którzy przez kilka ostatnich lat skorzystali z ich oferty.

Skąd bierze się  tak wielkie zainteresowanie, szczególnie w czasach, w których konkurencja jest coraz większa, koszty życia coraz wyższe a zasobność naszych portfeli nie szybuje w górę zbyt mocno?

O receptę na sukces zapytaliśmy Piotra Żubińskiego, właściciela marki Schaffashoes, który zgodził się zdradzić nam kilka tajemnic powodzenia w branży handlowej.

Piotr Żubiński - Na początku warto postawić na tak zwanego „pewniaka”, którym u nas okazała się marka Tommy Hilfiger, choć pojawiało się wiele innych firm, które metodą prób i błędów zagościły w naszej ofercie. Ostrzegam, że nie ma 100% pewności, że produkty danej firmy sprawdzą się właśnie u nas. Oprócz popularności marki na powodzenie handlowe składa się mnóstwo innych czynników, jak lokalizacja punktów sprzedaży, cena produktów, a także tysiące  z pozoru nieistotnych szczegółów. Jedno jest pewne: zanim rzucimy się w jakiś projekt, to starannie przeanalizujmy możliwości jego powodzenia.


1. TOMMY HILFIGER

Nie każdy wie, że zdolnemu projektantowi współpracę zaproponował sam Calvin Klein. I nie każdy również wie, że marka była produktem niszowym nawet w USA, adresowanym do grzecznych białych amerykańskich chłopców. Akcje firmy wystrzeliły w górę z prędkością rakiety, gdy w 1994 roku Snoop Doggy Dog wylansował T-shirt firmy podczas prestiżowego telewizyjnego występu Saturday Night Live. Na lansowane znakiem TH produkty rzuciła się brać afroamerykańska. A dalej potoczyło się z siłą lawiny. Kultura Hip-hopu stworzyła zapotrzebowanie na które Schaffashoes zareagowało błyskawicznie. Minęło kilka lat i choć target zupełnie się zmienił – podobnie do sztandarowych produktów firmy, to trójkolorowy znaczek w dalszym ciągu jest prestiżowy i na większości części garderoby mocno pożądany.

Piotr Żubiński – Podstawą sukcesu jest znajomość dziedziny, w której chcemy odnieść ów sukces. Nawet największa inwestycja finansowa nie obejdzie się bez wiedzy fundamentalnej, którą możemy zdobyć wyłącznie przez wieloletnie doświadczenie.




2. MELISSA – VIVIENNE WESTWOOD

Skąd się bierze trwały, intensywny zapach butów Melissa?  Możemy uchylić rąbka tajemnicy: sprawcą zamieszania jest unikalna receptura Mel-flex. Dość powiedzieć, że tworzywo jest mieszaniną plastiku i kauczuku, wzbogaconego sekretnymi dodatkami. Całość sympatyzuje z naszymi stopami, układając się bez protestu i gwarantując komfort użytkowania.  A trwała woń, nasuwająca wspomnienia gumy balonowej pozostaje niewyjaśnioną zagadką. Dla nas istotną informacją niech będzie fakt, że zapach utrzymuje się w nieskończoność.

Melissa jest pozorną nowością na naszym rynku. Nowością w sensie medialnym, ponieważ kolekcje pachnących gumą do żucia butów w Schaffashoes są dostępne od kilku sezonów.

Pamiętacie krzykliwe artykuliki w TVN i w Pudelku?


No cóż, te buty Schaffa wylansowała  dużo wcześniej …

Piotr Żubiński  – Wizjonerstwo. Brzmi poważnie, ale nawet najmniejszy projekt nie ujrzy światła dziennego bez perspektywicznego spojrzenia na przyszłe zamierzenia. Poczynania Melissy obserwowałem przez kilka sezonów i gdy w końcu zainwestowałem w ich produkty, okazało się, że są modne i pożądane także u nas.



3. HUNTER

Kalosze, które z łąk i pastwisk angielskich wkradły się na salony. Absolutny szał na nie zalał Schaffashoes lawiną niemożliwych do zrealizowania od ręki zamówień. Na każdą parę czarnych błyszczących kaloszy napływało 10 histerycznych połączeń telefonicznych. Metodą krzyku, szantażu, podbijania ceny i próśb werbalnych klientki próbowały wyegzekwować pierwszeństwo zamówienia. Personel dwoił się i troił, opowiadał na pytania w nocy, ale lawina była zbyt silna.

Piotr Żubiński: Jeśli jesteście specami w swojej branży i dodatkowo interesujecie się doniesieniami i nowinkami owej dziedziny, to jesteście w stanie namierzyć branżowy hit.



4. LACOSTE

O firmie z krokodylem w roli głównej nie trzeba nic mówić. Znak towarowy wyśmienicie sygnuje swoje produkty legendarną jakością. Społeczna akceptacja marki, jako produktu solidnego również skłania do głębszej refleksji.

Piotr Żubiński: Włączenie do naszej oferty marki równie prestiżowej, jak Lacoste było wyłącznie kwestią czasu.

5. EMU

Owiane ogólnopolską kampanią ciepłe buty z Australii zdobyły stopy Polek, czemu wybitnie przyczyniła się Schaffashoes, największy odbiorca kozaków Emu na Polskę. Tysiące kozaków Emu wool i Emu stinger w pełnej gamie kolorystycznej już trafiło do klientek przed końcem grudnia, obecnie ciągle są w ofercie najbardziej topowe i najlepsze modele.

Piotr Żubiński: Od kilku lat współpracujemy z firmą Emu Australia i można śmiało powiedzieć, że kontraktując większość dostępnego w Polsce towaru jesteśmy pierwszorzędnym partnerem handlowym Emu.


6. SOREL

Kanadyjską manufakturę butów pod marką Sorel założył William H Kaufman w 1962 roku. Filozofią firmy od początku było stworzenie linii super wytrzymałych butów, które sprawdzą się nawet w ekstremalnych i zmiennych warunkach pogodowych. Tę myśl przewodnią zachowała firma Columbia, producent najwyższej jakości ubrań, która przejęła markę Sorel w 2000 roku.

Dzisiaj produkty Sorel są najbardziej rozpoznawalne i najchętniej wybierane przez osoby, które lubią łączyć komfort i wygodę z modnym wzornictwem. Buty Sorel są dostępne w salonach Schaffashoes i pomimo dość wysokich cen są rozchwytywane przez klientów.

Piotr Żubiński: Rośnie w Polsce liczba wymagających konsumentów, którzy chcą kupować produkty wysokiej jakości i dysponują odpowiednią siłą nabywczą.



7. U.S. POLO ASSN

Firma z ponad stuletnią tradycją, bardzo popularna i ciesząca się powszechnym uznaniem na kontynencie amerykańskim. U nas nie jest aż tak znana, ale za sprawą stylistów z Schaffashoes zagościła w sklepach sieci. Buty są pewną nowością, ale wieść o nich rozeszła się bardzo szybko i bieżąca kolekcja została właściwie wyprzedana.

Piotr Żubiński: Istotną sprawą jest odpowiednie dobranie produktów i marek w swoich sklepach. Jak widać na podstawie oferowanych przez nas butów, ich wybór nie jest dziełem przypadku, tylko efektem ciężkiej pracy doświadczonych stylistów. Oferta musi być harmonijna.



8. RUBBER DUCK

Rubber Duck to firma, która łączy w sobie szaleństwo kolorów, swobodę stylistyczną, wyśrubowaną jakość wykonania i szczyptę sentymentalnych wspomnień. Wzornictwo najpopularniejszych wzorów kojarzy się z poczciwymi „relaksami”, czyli sztandarowym produktem lat 80’ i tym samym znakomicie się wpisuje w inspirowaną tamtymi latami aktualną modę. I tymi właśnie przesłankami kierowali się styliści Schaffashoes włączając markę Rubber Duck do oferty.

Piotr Żubiński:  Sukces na rynku gwarantuje nie tyle nadążanie za konkurencją, ale działanie w taki sposób, by konkurencja musiała gonić Ciebie.


9. Marc O’Polo

Firma narodziła się w Szwecji, lecz w krótkim czasie rozpoczęła ekspansję na rynki zachodnioeuropejskie. Główna siedziba firmy mieści się w Niemczech, lecz salony firmowe znajdziecie w Paryżu, Londynie i innych europejskich stolicach mody. Stylistyka produktów firmy jest bardzo podobna do oferty Tommy Hilfiger i prezentuje identyczną, bardzo wysoką jakość.

Piotr Żubiński: Włączenie do naszej oferty produktów Marc O’Polo, to kolejny przemyślany krok poprzedzony badaniami rynku i podparty fachowością stylistów Schaffashoes.


10. FLY LONDON

Niezwykła stylistyka butów tej pochodzącej z Anglii firmy podbiła serca konsumentów płci obojga na całym świecie. Tych butów nie można pomylić z niczym innym, są wyjątkowe, unikalne i wysoko cenione przez celebrytów.


Piotr Żubiński: Powyższe dziesięć opisanych marek, to nie jest cała oferta naszych salonów. W Schaffashoes znajdziecie dużo więcej. Jest Pepe Jeans, Havaianas, Crocs, Converse i Zdar – firma, o której jeśli nie słyszeliście, to z pewnością wkrótce usłyszycie.

Jagna Rolska


 

 
1 , 2 , 3 , 4