Blog > Komentarze do wpisu
Czy to już sztuka użytkowa?

Barwne kampanie reklamowe, które mają za zadanie ukierunkować nasz gust,  nie raz zachwycają pomysłowością, zaskakują niesztampowymi rozwiązaniami lub urzekają feerią barw.

Skuteczna reklama wywołuje u odbiorców emocje. Im silniejsze, tym lepiej. I już od twórców reklamy oraz jego zleceniodawców zależy, jakiego typu emocje będą towarzyszyły kampanii produktu.

Najłatwiej zaszokować, stąd liczne próby promowania produktów przez sięganie do tematów tabu, ze szczególnym naciskiem na obnażanie seksualności człowieka.

Szerokim echem odbijają się kolejne kampanie promujące odzież Calvina Kleina. Bazując właśnie na seksualności, twórcy reklam próbują wywołać rozgłos a decyzje, że reklamę X zakazano emitować w kraju Y witają z radością. Cel został osiągnięty, misja wykonana. Nic tak mocno nie wypromuje przecież produktu, jak powiew skandalu a jeśli coś zostaje zakazane, to momentalnie staje się pożądane. I w tej sytuacji kompletnie nie ma znaczenia, że zakazuje się reklamy a nie danego, zazwyczaj kompletnie niewinnego produktu. Tak było właśnie ze spotem reklamowym kolekcji CK z 2009, na którym młodzi ludzie tarzali się w celach jak najbardziej seksualnych w samych dżinsach po wyświechtanej kanapie. Oczywiście USA natychmiast ocenzurowała filmik, co natychmiast spowodowało jego umieszczenie na you tube i zapewniło niemałą oglądalność. I o to chodziło!

A czy film jest rzeczywiście tak szokujący? Oceńcie sami:


http://www.youtube.com/watch?v=mLJxbawbT6U&feature=related

Inny ekspertem od medialnego szumu i szokowania opinii publicznej jest producent bardzo grzecznych skąd inąd ubrań, czyli marka Benetton. Kampanie towarzyszące kolejnym kolekcjom z premedytacją łamią bariery, stereotypy i szokują stylizowanym naturalizmem, jakiego nawet Baudelaire by się nie powstydził. Kilka lat temu cały świat obiegło zdjęcie, które wywołało falę dyskusji, oburzenia, potem histerii i ponownie dyskusji. Niesamowicie silne emocje towarzyszące publikowaniu plakatu na billboardach wzniecały dysputy na temat rasizmu. Dzisiaj już tak nie szokuje, choć z pewnością jest unikatowe. Tych kilka lat temu było włożeniem kija w mrowisko. Mistrzowski pomysł i wybitnie skuteczna kampania reklamowa.

Reklama - sztuka użytkowa


Kolejne zdjęcia mające na celu obnażyć tabu również były szeroko komentowane, ale o dziwo, nie aż tak gorąco.

To uznano za po prostu realistyczne:

Reklama - Sztuka użytkowa


A to za kompletnie oderwane od realizmu:

Reklama - Sztuka użytkowa


Co jest wyraźnym dowodem na to, że czasem łatwo jest przedobrzyć i kampania, która ma strzelać armatami, strzela ślepakami.

Nie będziemy tu omawiać reklam, których zadaniem jest wzbudzenie odrazy, choćby z tego względu, że uczucie obrzydzenia może się w bardzo prosty sposób przenieść na produkt. I na nic szum medialny, skoro reklama przestaje być skuteczna. Ani to śmieszne, ani interesujące.

Tu najlepszy przykład:



Cała masa kampanii bazuje na próbie rozśmieszenia, co niewątpliwie jest skuteczną drogą. Są pewne spoty, które uzyskują drugie życie i jako dowcipy krążą już kompletnie oderwane od produktu, który pierwotnie reklamowały. A czasem jest odwrotnie, gdy copywriterzy przenoszą utarte i zabawne slogany z życia codziennego do reklam.

Bywa też tak, że choć reklama śmieszna nie jest, to hasło przenika do życia codziennego i odarta z problemu społecznego zaczyna funkcjonować jako zwyczajowe powiedzenie, często w żartobliwym kontekście.

„Bo zupa była za słona!” Ten tekst, element kampanii społecznej na dobre przeniknął do polszczyzny. Generalnie nadal nawiązuje do przemocy, ale pierwotne przesłanie zostało głęboko zdeprecjonowane. Więcej w tym beztroskiego żartu, niż rzeczywistego przekazu, który wyrażał ten plakat:

Reklama - Sztuka użytkowa


Jest wiele sposobów na reklamowanie produktów ale moim zdaniem najbardziej skuteczne jest tworzenie malowniczych, nasyconych bajecznymi kolorami wizualizacji podpartych konkretną ideą. Niech się iskrzy, niech się dzieje, ale niech całość pozostanie w konwencji artyzmu  i ma jakieś odniesienie do reklamowanych produktów. Zakochałam się w kampanii reklamowej Melissa Amazonista. Przepiękne buty są sensem tej kampanii, ale jednocześnie wydobywają piękno deszczowych lasów Amazonii. Po prześledzeniu kolejnych kolekcji nie wiadomo, czy to Melissa podszeptuje wilgotny klimat dżungli, czy to starodawny las stworzył unikalne buty. Rozsądźcie same.  Ja od siebie dodam tyle, że grafika Melissy zdecydowanie zasługuje na awans do działu „Sztuka użytkowa”.

Podziwiajcie:

Reklama - Sztuka Użytkowa


Reklama - Sztuka Użytkowa


Reklama - Sztuka Użytkowa


A jeśli o reklamach mowa, to uprzejmie polecam:


http://www.youtube.com/watch?v=wJjkZ7tsy4I

Super buty i super muzyka !

I na dobranoc:


http://www.youtube.com/watch?v=8wXfStikrEE

Spotkamy się Schaffie i porozmawiamy o Melissie, OK.?

I dla równowagi, perła polskich reklam:


http://www.youtube.com/watch?v=fSiepbrBuds

Dobranoc, karaluchy na noc.

piątek, 28 stycznia 2011, schaffa-caffe

Polecane wpisy