Blog > Komentarze do wpisu
EMU – najwygodniejsze buty na świecie.

Podbiły serca kobiet we wszystkich krajach, w których słowo „zima” oznacza chrzęst śniegu pod stopami i zdecydowanie ujemne temperatury.

Z roku na rok nasze ulubione buty, dzięki wnikliwym badaniom rynkowym wychodzą naprzeciw potrzebom klientek. Firma, z czułością sejsmografu reaguje na wszelkie uwagi, co owocuje kolejnymi, corocznymi premierami Emu w udoskonalonych wersjach.

Nie ulega wątpliwości, że począwszy od tego roku producenci i wizjonerzy spod szyldu Emu Australia stawiają na Stingery. Wprawdzie jeszcze w tym roku możecie kupić tańsze Emu Bronte, sklasyfikowane pod znakiem towarowym „EMU WOOL”, ale dla nas wszystkich jest to sygnał, że firma odchodzi od tańszych produktów i stawia na modele z wyższej półki.

A ja postaram się Wam wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje i co zyskacie inwestując w Emu Stinger. Poniżej odpowiedzi na kilka najczęściej pojawiających się pytań.

Czym się różnią Emu bronte z metkami „Emu wool” od innych butów na których jest tylko metka „Emu”?

Emu wool to tańsza linia butów, w których wyściółkę stanowi strzyżona wełna merynosów doklejona do wierzchniej skóry wyprawionej na zamsz.

W Stingerach sprawa wygląda tak, że wewnętrzną warstwę stanowią skórzane buty z naturalnym włosiem owcy. Na zewnątrz jest druga warstwa skóry. W sumie w Stingerach mamy cztery skórzane elementy z których tworzy się jedną parę butów.

Prosta kalkulacja: mam dwie pary Emu w jednym, więc stąd wyższa cena.

Komfort użytkowania Stingerów poznałam na własnych odnóżach i powiem tyle: jeśli chcecie, by było Wam zawsze ciepło, miękko i generalnie chcecie po długim spacerze w mroźny dzień odczuwać sympatyczny komfort, jakbyście biegały w kapciach po Sycyliii, to znaczy, że czas zainwestować w Emu Stinger.


http://www.schaffashoes.pl

Jak dobrać rozmiar w Emu?

Ponownie: wszystko zależy od tego, czy zdecydowałyście się na Emu wool, czy na uszlachetnioną wersję Stinger.

Jeśli próbujecie dobrać rozmiar Emu wool, niezależnie, czy są to Emu Bronte HI, Emu Bronte LO, Emu mini, czy też Emu Matilda, musicie się liczyć z tym, że wełna merynosów się podczas użytkowania butów ubije. Zaleca się kupno butów o rozmiar mniejszych od zazwyczaj kupowanego rozmiaru.

Warto również zainwestować w usztywnienie pięt, ponieważ tańsze Emu nie uwzględniają ich zabezpieczenia. Nie wolno też zapomnieć o impregnacji butów. Ja lekką ręką szacuję dodatkowe inwestycje związane z kupnem tańszych Emu na około 100 zł do każdej pary (minimum).

Jeśli chodzi o Stingery, to są one zaimpregnowane na okoliczność absorbowania wilgoci już w fazie garbowania skór. A dobierając rozmiar zawsze pamiętajmy, że naturalne, gęste i ciepłe futro stanowiące wyściółkę nie ubija się tak mocno – a wręcz przeciwnie – układa się i dopasowuje do stopy użytkownika.

Zaleca się, by Stingery kupować dokładnie w tym samym rozmiarze, co inne, na co dzień noszone obuwie.

Enigmatyczna wodoodporność.

Pytania na temat właściwości Emu w zderzeniu z wodą i wilgocią wypełniają liczne fora dyskusyjne i

nabijają nasze skrzynki mailowe toną pytań.

Wyjaśnijmy to raz na zawsze:

Tańsze Emu wykazują pewną odporność na wilgoć, gdy regularnie stosujemy zalecany przez producenta impregnat:


http://www.schaffashoes.pl

Stingery, jak już wcześniej wspomniano są poddane już w procesie garbowania skór gruntownej impregnacji i do pewnego stopnia nie absorbują wilgoci, co pokazano dobitnie w poniższym filmie:


http://www.youtube.com/watch?v=qVNPIkfz4n8

Proszę jednak o rozsądek. To, że wierzchnia warstwa butów nie absorbuje pierwszego ataku wilgoci i błota, nie oznacza, że przejdziecie bez szwanku przez topniejące zaspy posypane solą. Takie wyzwania z pewnością pozostawią ślady na Emu. Tu z pomocą przyjdzie powyżej wzmiankowany zestaw do pielęgnacji Emu.

I odnośnie rzekomej „wodoodporności”. Jak sama nazwa wskazuje, zamszowe buty nie są w stanie podołać nawałowi wody. Ustalmy raz na zawsze, że „wodoodporność”, czyli absolutna niezawodność w konfrontacji z wybitnie mokrymi okolicznościami przyrody znamionuje cudowny wynalazek, czyli kalosze.

Na przykład takie:


http://www.schaffashoes.pl

KOLORYSTYKA

Często słyszę skargi, że Emu mają tak niewielki wybór kolorystyczny. Teoretycznie rozumiem zarzuty, ale po chwili pukam się w czoło i wracam do matecznika firmy. Pozwólcie, że wyjaśnię Wam naszą filozofię.

Stawiamy na ekologię i naturalne kolory, które zrodziła Australia. W każdym z produktów tkwi ziarno piasku z australijskich plaż. Każdy but jest czerwoną ziemią podnóży Mount Kosciuszko, szarością lipcowego nieba, brązem skał i kangurów.

A jeśli Wam mało, to pozwólcie, że przedstawię ekskluzywną, boleśnie limitowaną kolekcję EMU INDIGO.

Tak wygląda australijskie niebo. Ten kolor odpowiada za utkanie nieboskłonu najmniejszego kontynentu.


http://www.schaffashoes.pl


http://www.schaffashoes.pl

Kolekcja limitowana. Buty pasują do granatowych dżinsów rurek. Totalna rewelacja!

Na deser:


http://www.youtube.com/watch?v=FDGLYAGrfJQ

poniedziałek, 29 listopada 2010, schaffa-caffe

Polecane wpisy

Komentarze
2015/01/23 20:46:04
Emu to nie tylko buty. Ta firma produkuje również piękne szale:
www.eobuwie.com.pl/szalik-emu-australia-moroka-scarf-indigo.html
-
Gość: Nata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/02/04 13:28:02
Czy fason Emu Spindle trzeba brac mniejszy?

Dziekiuje z gory za pomoc.